Autor |
Wiadomość |
<
Hitman Blood Money
~
You better watch out...
|
|
Wysłany:
Pią 21:33, 12 Gru 2008
|
|
|
Głowa Smoka

|
|
Dołączył: 21 Sie 2007
Posty: 1764
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Hongkong Płeć: Mężczyzna
|
|
Odkryłem może niezbyt szybki (zajmuje 16 minut), ale dość skuteczny i nieskomplikowany.
Zaczynamy standardowo. Idziemy do windy, jedziemy do budynku, gdzie odbywa się przyjęcie. Bierzemy afrodyzjak i dolewamy do drinka Binghama. Następnie biegniemy do tego okrągłego basenu na zewnątrz i zobacz, czy przed pobliskim drzwiami nie stoi ochroniarz. Jeśli nie - biegiem do środka, następnie korytarzem do podwójnych drzwi. Sprawdź, czy za nimi nie stoi ochroniarz - następnie biegiem do końca korytarza i na betonową klatkę schodową. Wyjdź na balkon, przeskocz na skały, przejdź po półce skalnej do następnego balkoniku i rozwal skrzynkę z elektryką, znajdującą się na ścianie budynku. Przykucnij i wyjmij strzykawkę, po czym uśpij strażnika, który wyjdzie, żeby naprawić kablówkę. Zaciągnij jego ciało za róg, w pobliżu skrzyni, zabierz mu ciuchym a następnie ukryj śniętego w skrzyni.
Teraz biegiem z powrotem na półki skalne, do balkoniku i na klatkę schodową. W górę, schodami, po czym skręć w prawo - powinien tam siedzieć Bingham z panienką. Kiedy im przeszkodzisz, wyjdzie w kierunku balkoniku, żeby pooddychać świeżym powietrzem. Idź za nimi wypchnij go z balkonu. Masz go z głowy.
Ruszaj do budynku, w którym siedział barman i w którym dolałeś do kieliszka Binghama afrodyzjaku. Odnajdź tam kuchnię. Z blatu zabierz kiełbaskę - najpierw jednak ją zatruj.
Zostało Ci udać się do studia. Tam wyczaj moment, kiedy Havilland pójdzie na balkon z psiną. Wyjmij parówkę - to sprawi, że pies przestanie szczekać i zacznie skakać koło Ciebie. Rzuć mu żarcie, podkradnij się do pornopotentata i wypchnij go przez balkon. Potem uciekaj.
Można to przejść trochę szybciej, cały czas biegnąc - da się w ten sposób uciąć około 3 minuty.
A może znacie jakieś inne sposoby?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Pią 22:31, 12 Gru 2008
|
|
|
Mandaryn

|
|
Dołączył: 07 Sie 2008
Posty: 883
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: awazsraW Płeć: Mężczyzna
|
|
Przechodzę tę misję bardzo podobnie, aczkolwiek:
Po dolaniu afrodyzjaku do kieliszka Binghama idę do kuchni, biorę kiełbachę (zatruwam ją na klatce schodowej, bo akurat zawsze jak tam wejdę to kręci się Mikołaj) i zbiegam schodami na piętro przeznaczone dla obsługi. Nie wchodzę do pomieszczenia obok, tylko w pewnej odległości od drzwi, pod ścianę rzucam strzykawkę z trucizną. Staję obok drzwi i otwieram je aż do skutku, czyli do momentu aż kręcący się ochroniarz ją zauważy. Jak podejdzie do strzykawki, częstuję go drugą strzykaweczką. Szybka przebiórka i śmigam na taras na tym piętrze, przechodzę po półkach skalnych na balkonik, potem na górę i także robię za przyzwoitkę
No i dalej jak u CoVerta, z tą różnicą, że ja jeszcze odzyskuję kasetę, którą trzeba zwinąć
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 22:33, 12 Gru 2008
|
|
|
Młodsza głowa Smoka

|
|
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 793
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wonder Land Płeć: Mężczyzna
|
|
W sumie...
Zaczynamy tak jak Bozia nakazał. Biegniemy do windy (uwaga na kamerkę). Gdy przywita nas białas (nie czuję gdy rymuję) biegniemy przed siebie aż do balkoniku. Najlepiej się rozejrzeć i przedostać się na drugą stronę tak aby nikt nas nie zauważył.Wchodzimy do środka pokoiku po drugiej stronie. Właśnie teraz powinien iść do nas Święty Mikołaj (który bezceremonialnie się napier*olił). Idziemy sobie spokojnie zanim i w kuchni dopiero dajemy mu dawkę środku usypiającego, bierzemy jego cieplutkie łaszki i kładziemy go spać do skrzyni (tylko lepiej uważać na to żeby nas przypadkiem strażnik z gołym Mikołajem nie zastał). Szukamy kiełbaski w kuchni (jedna na stole, druga obok kosza), doprawiamy ją smaczną trucizną (tu też lepiej żeby nas strażnik nie zobaczył przypadkiem) i taki sobie przysmak zabieramy ze sobą. W następnym pokoiku obok, bierzemy z półeczki afrodyzjak (dość stereotypowo, a co?) i idziemy do barmana. Tam cierpliwie czekamy na drinka i gdy się pojawi, dolewamy do niego afrodyzjaku. Drink wędruje do naszego damskiego boksera który baraszkuje sobie w jacuzzi. Gdy wypije ów trunek, nasz napalony byczek pójdzie "na pięterko" zabawić się z panienką. Dyskretnie podążaj za nimi... a gdy znajdą się już na osobności bez pardonu wpieprz im się do pokoiku. Zgasisz kochanego ogiera i ów ogier pójdzie na balkon zapalić sobie fajkę. Śledź go (dyskretnie) a gdy znajdziesz się z nim sam na sam na balkoniku (nie, nie wypychaj go przez poręcz) uduś go garotą i wyrzuć w morze. Jeden cel z głowy.
Został nam jeszcze stary zbereźnik. Biorąc pod uwagę że znacie mapę (chyba) nie będę opisywał przejść. Więc - wracamy do małego wodospadziku. Zapewne już wiecie że ukryte w nim jest tajne przejście. Aby dostać się do "pana zboczeńca w podeszłym wieku" potrzebny jest nam strój fotografa. Ów fotograf siedzi "tuż-tuż" przed wodospadem. Uśpij draba, zaciągnij w głąb wodospadu i tradycyjnie weź jego ciuszki....
I tutaj zamieszczam wam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa) |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|